Jak zacząć?

Co dla noworodka?

Dzisiaj słów parę o tym z czego możemy stworzyć wyprawkę dla noworodka. Pokażę Wam większość części składowych wyprawki. Nie trzeba mieć tego wszystkiego, ale każdą część postaram się Wam króciutko omówić.

Pielucha wielorazowa składa się z części chłonnej oraz z warstwy nieprzepuszczającej wilgoci. Części chłonnych jest na rynku od groma i ciut ciut. Części trzymających wilgoć w ryzach jest mniej i dzielą się one na poliestrowe (poliester laminowany czyli tzw. PUL) oraz wełniane.

Napiszę Wam dzisiaj co z czym najczęściej łączymy, ale tak naprawdę można to robić dowolnie, stosując wszelkie kombinejszyn oczywiście z głową 😁👍

WARSTWY NIEPRZEPUSZCZAJĄCE WILGOCI:
– otulacze PUL w rozmiarach NB (newborn) dla mniejszych noworodków oraz w rozmiarach S dla byczków powyżej 4kg (na zdjęciu numer 11 otulacz NB od Magabi – Pieluszki wielorazowe). Otulacze PUL są mało wymagające, wygodne w użytkowaniu. Takiego otulacza możemy użyć kilkukrotnie pod rząd jeśli nie jest wewnątrz wilgotny od moczu. Bardzo szybko schnie. Takich otulaczy najlepiej mieć około 5 szt, aby swobodnie pieluchować noworodka. Stworzone są z materiału, który od wewnątrz ma mnóstwo malutkich dziurek w membranie. To one sprawiają, że pieluszka PUL jest paroprzepuszczalna.

– otulacze wełniane (na zdjęciu oznaczony nr 10. To jeden z większych otulaczy NB dostępny na polskim rynku firmy PUPPI – wełniane pieluszki wielorazowe). Naturalne i zdrowe dla pupy dziecka. Idealne zwłaszcza na lato. Otulacze wełniane w większości są uszyte z podwójnej warstwy wełnianej tkaniny lub dzianiny. W wełnianych pieluszkach warstwa wewnętrzna magazynuje nadmiar wilgoci, a zewnętrzna odparowuje wilgoć do otoczenia. Stąd mówi się o niesamowitych właściwościach termoregulacyjnych wełny. Latem pupa dziecka jest w wełnie chłodna, a zimą cieplutka. Wełniane pieluszki przed użyciem poddajemy kuracji lanolinowej. W skrócie: rozpuszczamy łyżeczkę lanoliny i łyżeczkę płatków mydlanych we wrzątku, po rozpuszczeniu wszystkiego dolewamy chłodnej wody i wrzucamy do takiego roztworu pieluszkę wełnianą. Przez parę godzin wełna chłonie lanolinę i sprawia, że po opłukaniu z mydła i wysuszeniu taki otulacz staje się “nieprzemakalny” na kolejne kilkanaście użyć, a wciąż zachowuje swoje cudowne oddychające wełniane właściwości. Po użyciu i lekkim zawilgoceniu otulacza wymieniamy go na świeży, a ten pozostawiamy do wywietrzenia. Jeśli otulacz jest mocno zawilgocony wtedy płuczemy go w letniej wodzie, odciskamy (najlepiej wydeptujemy w ręcznik) i pozostawiamy do wyschnięcia. Taki zabieg pozwala dłużej utrzymać lanolinę w włóknach. Jeśli otulacz jest zabrudzony to oczywiście zapieramy go miejscowo lub pierzemy cały w płynie przeznaczonym do wełny. Po praniu otulacza nie zawsze trzeba go za każdym razem lanolinować. Wystarczy pokropić otulacz wodą i sprawdzić, czy kuracja lanolinowa nadal trzyma. Jeśli kropelki wody spłyną po powierzchni to używamy dalej. Jeśli wsiąkają, należy powtórzyć kurację. Tutaj krótki filmik o lanolinowaniu link

– wełniane gatki (na zdjęciu numer 12 gatki nieistniejącej już firmy Storchenkinder w rozmiarze M. Niestety nie posiadam mniejszych gatek). Takie gacie występują także w wersji jesienno-zimowej pod postacią longów czyli po prostu długich spodenek. Zarówno gatki jak i longi przeznaczone do pieluchowania wielorazowego zazwyczaj są uszyte z dwóch warstw wełny, choć są też i takie gacie, które są tylko w kroku wzmacniane wszytą wkładką lub też wykonane są z jednej, ale grubszej warstwy wełny. Działają na tej samej zasadzie jak otulacze wełniane i tak samo z nimi postępujemy (lanolinujemy).

– AIO czyli all-in-one (nr 6 pieluszka od firmy Minki Binki). To opcja dla leniwych. Pieluszka ta na zewnątrz posiada warstwę PUL, a w środku przyszyty na stałe wkład. Swoją budową najbardziej przypomina zwykłego pampersa. Zabrudzoną pieluszkę w całości wrzucamy do prania. Jest to wygodna opcja na wyjścia czy dla niani/babci/męża. Minusem jest wysoka cena pieluszki i dłuższy czas jej schnięcia ze względu na to, że całość jest zszyta.

– są jeszcze kieszonki (czyli taki otulacz PUL z kieszenią, do której wkładamy wkłady chłonne) oraz otulacze SIO czyli snap-in-one zarówno w opcji PUL jak i wełniane (do takich SIO wpinamy na napki dedykowane wkłady danej firmy). W obu tych systemach wygodą jest to, że wkład nie przesuwa się, gdy zakładamy pieluszkę na dziecko. Minusem natomiast jest to, że po zabrudzeniu zazwyczaj całość idzie do prania. Wyjątkiem w SIO są wkłady z tzw. “burtami”, które wyglądają jak małe łódeczki. Te wkłady zazwyczaj łapią mleczną kupkę, ale nigdy nie dadzą 100% pewności, że zawartość pieluszki nie wypłynie na otulacz. (Nie mam tych dwóch systemów na zdjęciu, gdyż nigdy nie używałam ich dla noworodka).

WARSTWY CHŁONNE:
– tetra składana (na zdjęciu numer 1 tetra bawełniana 140 gsm od Little Birds Diapers). Jest najtańszą opcją chłonną dla noworodka, więc przy kilkunastu do nawet kilkudziesięciu zmian pieluszki na dobę to ona najlepiej się sprawdza (tak! napisałam “kilkudziesięciu”, gdyż moje noworodki zużywały od 20 do 30 pieluszek na dobę. Zazwyczaj noworodki zużywają od 12 do 20 pieluch na dobę, ale zdarzają się takie wybitne jak moje, wtedy tetra ratuje budżet). Tetrę składamy dowolnie np. w latawiec, mini latawiec, samolot, skrzydła anioła itp. (filmiki instruktażowe są na YT). Poprzez złożenie tetry formujemy z niej swego rodzaju szczelne “majteczki” wokół pupy dziecka i spinamy je na brzuszku klamerką Snappi. Na to dowolnie możemy założyć otulacz PUL, otulacz wełniany, gatki lub longi. Tetra oczywiście schnie migusiem. W razie, gdy dziecko zaczyna z czasem więcej siusiać i tetra przestaje być w swojej chłonności wystarczająca, w newralgicznym miejscu (dla dziewczynki w kroku lub dla chłopca z przodu pieluszki) dokładamy malutki wkładzik tzw. mini booster (na zdjęciu nr 9 mini booster konopny od Little Birds Diapers). Mini boostery sprawdzają się przez cały okres pieluchowania dziecka. Miejscowo wzmacniają chłonność pieluszki nie powiększając znacznie jej objętości. Tutaj filmik jak tworzymy “szczelne majciochy” z tetry na dziecku link

– tetra zszyta w samolot (na zdjęciu numer 2 również od Little Birds Diapers), czyli tetrowy gotowiec, który nie wymaga składania. Cena trochę wyższa od zwykłej tetry i czas schnięcia dłuższy. Zasady działania te same, czyli formujemy majciochy i spinamy Snappi. Na to dowolnie możemy założyć otulacz PUL, otulacz wełniany, gatki lub longi.

– prefold (na zdjęciu nr 3). Wkład, który przypomina ręczniczek, jednak na środku ma wszytych kilka więcej warstw materiału. Zasada zakładania taka sama jak tetra, czyli formujemy majteczki i spinamy Snappi. Przy mniej wprawnych dłoniach ta opcja lubi być trudna do założenia. Niektóre tkaniny użyte do produkcji prefoldów ciężko jest chwycić klamerką Snappi. Cena oczywiście wyższa niż tetra oraz dłuższy czas schnięcia. Na wierzch tak samo zakładamy otulacz PUL, otulacz wełniany, gatki lub longi.

– prefold z gumkami (na zdjęciu nr 4 od firmy Magabi). od zwykłego prefoldu różnią go wszyte wewnątrz gumeczki, które ułatwiają formowanie z tego wkładu “majteczek”. Bardzo przyjemny produkt, którego chłonność wielu noworodkom wystarcza na długie godziny drzemek. Ten prefold w przeciwieństwie do zwykłego prefoldu zakłada się na dziecko z łatwością. Spinamy go klamerką Snappi. Cena wyższa od zwykłych prefoldów i czas schnięcia także się wydłuża. Na wierzch tak samo zakładamy otulacz PUL, otulacz wełniany, gatki lub longi. Tutaj filmik pokazujący jak szybko zakłada się ten prefold link

– wkłady anti-leak, wkłady z “burtami” (nr 7, wkłady anti-leak od Little Birds Diapers). Wsytępują pod różnymi postaciami – niektóre jak ten na zdjęciu mają długi przyszyty jęzor, którym od razu wzmacniamy chłonność pieluszki, inne wyglądają jak łódeczki. Są to wkłady, których możemy użyć do otulacza wełnianego lub otulacza PUL. Zadaniem burt jest wyłapać mleczną kupkę. Jak jest w rzeczywistości? To zależy od konkretnego modelu i marki takiego wkładu. Anti-leak mnie nigdy nie zawiodły, a miałam przyjemność brać udział w ich powstawaniu. Cena i czas schnięcia są różne w zależności od marki i ilości użytego materiału i ich konstrukcji. Wkłady z długim językiem na pewno wyschną szybciej niż te całkowicie zszyte w łódeczkę.

– formowanka (na zdjęciu nr 5 formowanka od Kokosi – wielorazowe pieluszki i akcesoria dla kobiet). Z założenia jest to pieluszka na noc. W całości jest to materiał chłonny, który wiąże naprawdę sporo wilgoci. Sprawdza się zwłaszcza dla noworodków, które lubią dłużej pospać, lub później też dla niemowląt, które przestają robić mleczne kupki w nocy i nie lubią być wybudzane i przewijane we śnie. Na formowankę najlepiej sprawdzą się zalanolinowane gatki lub longi. Czas schnięcia najdłuższy z wszystkich wyżej wymienionych wkładów. Cena najwyższa, jeśli chodzi o opcje chłonne, ale i materiału jest więcej, a ten szczelnie opatula pupkę noworodka.

– wkład krótki (na zdjęciu nr 8 wkład od Pieluszki Pupus – pupus.pl). Jest to wkład, którego możemy używać głównie do noworodkowych kieszonek. Jako sam niezależny wkład w otulaczu nie powstrzyma mlecznej kupki przed zabrudzeniem całości pieluszki.

AKCESORIA PIELUSZKOWE oraz dla mamy:
– duży worek PUL na brudne pieluszki (ale może to być też wiadro, którego nigdy nie zamykamy szczelnie, kosz, który można myć lub miska)
– mały worek PUL na wyjścia
– wielorazowe wkładki laktacyjne dla mamy (na zdjęciu nr 14 od Kosmatki oraz Kokosi)
– myjki wielorazowe (na zdjęciu nr 13), które namoczone w zwykłej wodzie zastąpią nam jednorazowe mokre chusteczki. Taką brudną myjkę zawijamy w zużytą pieluszkę i całość ląduje w praniu.
– klamerki Snappi (dobrze mieć 2 szt)

Uffff skończyłam post moloch. Mam nadzieję, że nowym mamom ułatwi to trochę początek wielo-przygody. Po więcej informacji zapraszam Was serdecznie na grupę Pieluchy wielorazowe bez tajemnic. To bardzo przyjazna i wspierająca społeczność pieluchujących kobiet, które służą poradami.

Helka Łysik – Wielomatka

Podobne wpisy

Leave a Comment